„Puk-puk”
Puk-puk, kto tam ? Za drzwiami jakiś głos.
Któż może tak łomotać ? Szalony jakiś gość.
Puk-puk, kto tam ? Odezwij wreszcie się.
Jak ładnie się przedstawisz, to może wpuszczę cię.
Puk-puk, puk-puk.
Puk-puk, puk-puk.
Godzina szósta rano, normalny człowiek śpi,
lecz ten jest nienormalny bo puka do mych drzwi.
Już kiedyś gdzieś czytałem, że goście tacy są,
o szóstej zero-zero rozniosą cały dom.

Refren:
Puk-puk - co za dźwięk, puk-puk - wkurza mnie,
puk-puk - czego chcesz?, puk-puk - odczep się,
puk-puk - za wcześnie jest, puk-puk - nie zgadzam się,
puk-puk - ja chyba śnię ...

Mleczarze już nie chodzą, listonosz dłużej śpi,
więc któż tam o tej porze zakłóca ciszę mi ?
To pewnie jest pomyłka, za chwile pójdzie stąd
a może to policja w adresie robi błąd ?
Puk-puk, puk-puk.
Puk-puk, puk-puk.
Pukanie nie ustaje, więc jednak muszę wstać.
Natręta zaraz dorwę, niech już się zacznie bać.
Powie mi prawdę judasz, już widzę - a to pech !
Za drzwiami stoi bowiem w mundurach gości trzech.

Refren:
Puk-puk - co za dźwięk, puk-puk - wkurza mnie,
puk-puk - czego chcesz?, puk-puk - odczep się,
puk-puk - za wcześnie jest, puk-puk - nie zgadzam się,
puk-puk - ja chyba śnię ...

I nagle wszystko jasne, już swe przestępstwo znam.
Wszak dziś jest poniedziałek, więc przechlapane mam.
To nie jest głupi numer, to nie jest żaden skecz.
Ja wczoraj na Allegro sprzedałem jakąś rzecz.
O nieeeee !
Puk-puk. Zostawcie mnie !

Puk-puk, puk-puk.

Puk-puk, puk-puk.