„Kwarantanna”
Na nartach byłem w północnych Włoszech
a gdy wróciłem czułem się gorzej.
Wnet mnie zabrali goście w skafandrach.
Wszystko zbadali i od dzisiaj taki nakaz mam
żeby siedzieć sam.

Refren:
Kwarantanna, kwarantanna
Nie mogę nigdzie ruszyć się.
Walczę z wirusem - spirytusem
i nawet nie jest mi tu źle, nie jest mi tu źle.
Za zdrowie Wasze i moje wypić chcę.

Z półek znikają produkty różne.
Kłopoty mają biura podróżne.
Na film do kina raczej nie pójdziesz.
Żadna dziewczyna bez maski Cię nie pocałuje już.
(zapomnij).

Refren:
Kwarantanna, kwarantanna
Nie mogę nigdzie ruszyć się.
Walczę z wirusem - spirytusem
i nawet nie jest mi tu źle, nie jest mi tu źle.
Za zdrowie Wasze i moje wypić chcę.

Internet mam, nie nudzę się.
Przez pół dnia gram, oglądam filmy kiedy chcę.
Gorączka mija, mój sposób działa.
Wirus się zwija, lecz ja dowalę mu jeszcze raz.
(a niech ma!)

Refren:
Kwarantanna, kwarantanna
Nie mogę nigdzie ruszyć się.
Walczę z wirusem - spirytusem
i nawet nie jest mi tu źle, nie jest mi tu źle.
Za zdrowie Wasze i moje wypić chcę.

Tak, jestem zdrów - udało się
i mogę znów przemieszczać się.
Lecz jakoś żal tego co było.
Profilaktycznie się odkażać dalej będę wciąż.
(na wszelki wypadek)

Refren:
Kwarantanna, kwarantanna.
Ja wcale nie chcę nigdzie ruszyć się.
Chronię się przed wirusem - spirytusem
i całkiem dobrze mi tu jest, całkiem dobrze jest.
Całkiem dobrze jest.
...
Kwarantanna, kwarantanna.
Ja wcale nie chcę nigdzie ruszyć się.
Chronię się przed wirusem - spirytusem
i całkiem dobrze mi tu jest, całkiem dobrze jest.
Całkiem dobrze jest.